Posty

Metalowe zakładki do książek cz.2

Obraz
Dzisiaj druga odsłona metalowych zakładek do książek. Zakładki te budzą zainteresowanie choćby z tego powodu że wielu ludzi nie kojarzy takiego przedmiotu właśnie z zakładką. Część 1 możecie obejrzeć TU . Nie przeciągając już dłużej zapraszam do fotorelacji: 1. Kryształowa 2. Zielone gałązki  3. Fioletowe gałązki  5. Na złoto

Chrupiące gwiazdeczki

Obraz
Będąc nad morzem miałam okazję spróbować chrupiących ciasteczek z ciasta podobnego do naleśnikowego smażonych na oleju za pomocą specjalnej foremki na patyku...pycha! Chrupiące i...kaloryczne ale posypanym cukrem pudrem nie można się oprzeć. Ciasteczka smażył pan, który pracował w ten sposób. Postanowiłam, że w domu sprawdzę na serwisie aukcyjnym czy jest coś takiego do kupienia i było, ale niewiele taniej. Gdy tak przyglądałam się tym kilku aukcjom nagle mnie olśniło...(dobrze, że chociaż po czasie):przecież ja znam takie ciasteczka...babcia je robiła jak byłam mała! Jeden telefon do babci potwierdził moje mgliste wspomnienia. Babcia taki sprzęt w ilości 1 szt posiadała kiedyś, ale czy nadal posiada, to była zagadka. 2 tyg. później dostałam foremkę i upiekłam całą stertę ciasteczek, które zniknęły jeszcze tego samego dnia...mniam. (na drugi dzień zostało ledwo kilka sztuk ale te już nie były chrupiące). Jeden wniosek jest taki: jeśli chcę powtórzyć ten smaczny wyczyn, to na pewno mu...

Zakładki decoupage do książek - cz2

Obraz
     Witajcie. Zaszyłam się na 2 tygodnie na wsi z dzieciakami i czerpałam z wiejskiego życia przede wszystkim ciszę, powietrze, przestrzeń z dala od zgiełku miasta. Pogoda dopisała i prawie całymi dniami siedzieliśmy na dworze. W takiej sielskiej scenerii jedynymi pracami ręcznymi okazała się przepierka brudnych ciuszków od dzieci, plewienie chwastów, przycinanie drzewek i krzewów oraz koszenie trawy. Efektów nie można nigdzie pokazać ani sprzedać, ale wbrew pozorom takie prace ręczne sprawiają mi niesamowitą przyjemność bo od małego nauczona jestem grzebania w ziemi- efekt posiadania ogródka i wizyt na wsi u rodziny. Zabrałam ze sobą oczywiście jako prawdziwa maniaczka rękodzieła  swoje sprzęty w postaci szlifierki, wiertarki, farb oraz tykw do obróbki, ale niewiele mi się udało zrobić. I tak pozostanie mi w domu dokończyć te prace. Za jakiś czas pokażę efekty, a obiecuję, że będzie co oglądać.       W te lato zwolniłam temp...

Makowy świecznik

Obraz
Dostałam kilka kieliszków w celu...zrobienia z nich "czegoś". Z pierwszego kieliszka zrobiłam takiego Czegosia: Jak widać jest to kieliszek ozdobiony techniką decoupage. Użyłam papieru ryżowego, wzoru z makami, złotej farby oraz grubego aluminiowego drutu w kolorze czerwonym do oplecenia go. Po dodaniu świeczuszki typu tea-light z Czegosia zrobił się klimatyczny świecznik. Makowy świecznik staje w szranki w wyzwaniu Szuflady pt. Polne kwiaty.

Wspomnienia znad morza, bursztyn i srebro

Obraz
   Tak, tak. Lato się dopiero zaczęło, a ja już po wakacjach. Obiecałam wam morski post. Po urlopie  postanowiłam nadrobić zaległości i podokańczać prace, z jakichś względów nie zostały dokończone. Na pierwszy ogień poszedł bursztyn , który czekał i czekał aż się wreszcie doczekał oprawienia w srebrny drut. Z tym bursztynem to było tak, że dostałam surowy bursztyn do oprawienia. Był dosyć duży i w tym stanie wydawał mi się niezbyt ładnym okazem, postanowiłam więc, że go spróbuję oszlifować na tyle na ile mi się uda.  Poniżej zdjęcie sprzed szlifowania: W ruch poszła moja mini-szlifierka i papiery ścierne o różnej gradacji. Po 1,5 godziny najwyższego skupienia bursztyn ukazał swe szlachetne serce. Nie sądziłam, że bursztyn jest tak wdzięcznym materiałem do obróbki. Celowo nie szlifowałam go całkowicie w każdym zagłębieniu, żeby zostało w nim odrobinę z jego surowości. Nie spodziewałam się takiego efektu jaki otrzymałam. Okazało się, że w środku jes...

Skręcony na fioletowo-biało

Obraz
Witajcie po przerwie! Dokładnie miesiąc temu napisałam ostatni post. Urlop minął i wakacyjne rozleniwienie jak spokojne fale kompletnie opanowało moje twórcze myślenie. Po przyjeździe i walce ze stertami prania (kto ma 3 małych dzieci ten wie ile to prania po każdym wyjeździe) nie chciało mi się kompletnie nic. Jak posegreguję zdjęcia, to wrzucę parę fotek z wakacji. Wrzucam za to zdjęcia fioletowo-białego kompleciku, który powędrował jako spóźniony prezent urodzinowy do nowej właścicielki. Nie udało mi się niestety dobrze ująć w kadrze tego fioletowego odcienia. Jest to tylko przybliżony kolor. Bransoletka robiona jest na szydełku z koralików Preciosa wielkości 11/0 ze wstawką z koralików wielkości 8/0. W efekcie delikatnie się poskręcała, co było moim zamiarem. Co do kolczyków, to zajęły mi sporo pracy, bo uparłam się, żeby jakiś fajny wzorek powstał, a wtrącenie koralików 8/0 utrudniało pracę i kulka robiła się nieforemna. Ostatecznie udało mi się zrobić taki wzór, że kolc...

Mrugnij oczkiem, kiermasz, wyróżnienia i inne takie tam

Obraz
Wyjeżdżam dziś na wyczekiwany urlop nad morze. Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Zanim jednak wyjadę , podzielę się z wami nowościami. W zeszłą sobotę byłam na kiermaszu na Wall Stret Festival w Świętochłowicach. Było 60 wystawców rękodzieła, imprezy w postaci ulicznej bitwy tanecznej w breakdance, zawody w koszykówce, całodzienne koncerty uwieńczone wieczornym koncertem Brodki (na którym już nie byłam), malowanie sprayem muru przez dzieci, młodzież i seniorów. To tak w skrócie o tym, co się działo na tej imprezie. Za rok tez planuję się zapisać na ten kiermasz, bo było super i cały dzień do kiermaszu docierała świetna muzyka. Poniżej zdjęcie z kiermaszu:   Powstały też kolczyki, które przypominają oczy. Mamy więc póki co żółte i czerwone oczka. Mam jeszcze więcej takich koralików- oczek w innych kolorach i kształtach, ale nimi zajmę się jak wrócę.   Kolejne kolczyki z muszelek i koralików Preciosa:   Kolczyki wire wrapping ...