W nowym roku podjęłam postanowienie, że już koniec z zabawami z biżuterią. Ale bez obaw. Nie mam zamiaru zostawić mojego hobby ale wykorzystać moją pasję do większej pracy, bardziej na serio. Mam zamiar zatem w miarę możliwości robić więcej, lepiej i piękniej. Postanowienie już wdrażam w życie nowymi pomysłami, a jest ich wiele i czekają tylko na dokończenie lub na realizację. Zatem...na początek komplet nie komplet czyli bransoletka oraz wisior. Wszystko zrobione z koralików Toho. Komplet nie komplet dlatego, że te dwie rzeczy były robione oddzielnie, ale na koniec wyszło, że bardzo do siebie pasują, bo część koralików się pokrywa no i kolorystyka też jest podobna. Co do bransoletki, to włączyłam w nią większe brązowe koraliczki. Wszystko wykończone metalowymi elementami w kolorze mosiądzu. Na końcu zawieszka-moneta. Wisior, to obszyty koralikami jaspis krajobrazowy. Na początku miał być skromny, bo sam kamień jest skromny w wyglądzie, ale jak już zaczęłam obszywać koralik...